Droga prosto do celu wydaje się oczywista, ale w praktyce w umyśle Tradera działają potężne siły, które w większości próbują zepchnąć go z tej ścieżki. To my sami – i nasz umysł – jesteśmy największym przeciwnikiem.
Często mówi się, że Trader walczy z rynkiem i musi go pokonać. Dla mnie to brzmi zabawnie, bo
prawdziwa walka toczy się z własnym umysłem i słabościami. Dopiero gdy nauczymy się je pokonywać, mamy szansę zarabiać na rynku pieniądze.
Samo zarabianie „na wykresie” jest w teorii bardzo proste.
Spójrz na stare wykresy i zastanów się, czy wiedziałbyś, gdzie wejść i gdzie wyjść. Na żywo, gdy pojawiają się emocje, zmęczenie, dekoncentracja i wiele innych negatywnych stanów, sprawa nagle się komplikuje :)
Dlatego największa praca czeka nas w obszarze psychologii, a nie technik gry.